Aktualnosc wykresów umiłowanej spółki pozwala jedynie na ukradkowe spojrzenia na druga strone.
Przynajmniej tym, którzy w ogole dostrzegaja jeszcze jakiś drugi brzeg.
Łatwiej jest sie zgodzic na to, ze nas oszukano, niz na to, że prawda przekracza nasza zdolność rozumienia.
Chaotyczna i tajemnicza ze swej natury rzeczywistosc stala sie na tyle skomplikowana, że nie da sie jej zamknać w jakiejkolwiek racjonalnej ramie.
Żeby ja posiąść, żeby nad nią zapanować, umysł wspolczesnego czlowieka musi ją zanegowac w calosci.
Dzisiaj jednak, mało kto watpi, ze wykresy historyczne kpią sobie z egzystencji, calkowicie ja zawlaszczają.
Dlatego odpowiedź wspolczesnego inwestora musi dotyczyc wykresów w odniesieniu do innych (indeksów, walut…) -jako calości.
Muszą historię demaskować chociazby po to, by czlowiek odzyskal choc odrobine suwerennosci; nawet jesli ta suwerennosc mialaby smak gorzkiej prawdy o tym, ze go…
oszukano!