“Porzuccie wreszcie bezkresne do bogactwa dążenia!”
- Srebrnika na pół łamiąc, kruchość i błachość dobytków materialnych wyznaczył -
Pieniądz bowiem w oczach nieomylnych Jego – przez niejednych – ponad królestwo niebieskie wysławiany sie stawał.
Połówki obie podrzucając – nieopatrznie spór między ludem zebranym wzniecił…
Który to w walke zarzartą wkrótce popadł – jakoby to maleńki chłopiec pomiędzy dwójke ksieży swobodnie był rzucony.
Widząc sceny te goryczą przepełnione – “krach giełdowy” ustalić raczył.
- Aby jako ten grom z nieba jasnego – prawdziwość wartosci duchowych nad materialnymi wyznaczać.